sobota, 26 stycznia 2013

Carmina burana czyli historia pewnego nieporozumienia


Zdarza się, że nawet ludzie nieźle zorientowani w muzyce, na pytanie o znane im utwory średniowieczne odpowiadają bez wahania: Carmina burana. Jest to jednak ewidentne  nieporozumienie, gdyż nosząca ten tytuł, często wykonywana kantata sceniczna nie ma nic wspólnego z muzyką średniowieczną. Nie bez przyczyny jako jej autor zawsze podawany jest niemiecki kompozytor Carl Orff (1895 -1982), a sam utwór miał prawykonanie w roku 1937.
Skąd więc te mylne wyobrażenia i dlaczego Carmina burana tak powszechnie łączone są ze średniowieczem?
Jest to nazwa, jaką historycy nadali rękopisowi odkrytemu na początku XIX wieku w opactwie Benediktbeuern w Bawarii.
Wbrew temu, czego można by spodziewać się po klasztornej bibliotece, w manuskrypcie znajdują się nie tylko pobożne utwory o treściach religijnych. Tych jest zdecydowana mniejszość, przeważają natomiast wiersze najzupełniej świeckie: miłosne, biesiadne, satyryczne, nawet wyraźnie antykościelne. Zdarzają się też i obscena. W całym zbiorze poetyckim, liczącym ponad 240 tekstów, najliczniejsza jest grupa wierszy miłosnych, obejmująca 131 utworów. Część z nich uzupełniona została neumami, czyli charakterystyczną dla średniowiecza notacją muzyczną. Najwyraźniej skrybowie, którzy spisywali kodeks (a było ich dwóch, sądząc po charakterze pisma) wiedzieli, że mają do czynienia z piosenkami i pieśniami. Stąd nazwa rękopisu: Carmina burana - Pieśni z Beuern (zawsze w liczbie mnogiej, w pojedynczej byłoby to Carmen buranus). Obecnie kodeks przechowywany jest w Bayerische Staatsbibliothek w Monachium pod sygnaturą Clm 4660/4660a.

 Wsród tekstów najwięcej jest łacińskich, lecz znalazły się również francuskie i niemieckie. Część z nich udało się przypisać konkretnym autorom, między innymi anonimowemu poecie żyjącemu pod koniec XII wieku, nazwanemu - dla wybitnych walorów jego poezji - Archipoetą.
Rękopis Carmina burana powstał najprawdopodobniej około roku 1230, lecz niektóre wiersze zostały dopisane na wolnych stronach dopiero w XIV stuleciu, co wskazuje, że kodeks służył kilku pokoleniom czytelników. Jego odkrycie niemal 600 lat później wzbudziło wielkie zainteresowanie historyków literatury i kultury, gdyż niewiele znamy zbiorów, łączących tak skrajnie różne tematy. Jest to najlepiej chyba zachowany zespół tekstów tworzonych przez wagantów, czyli wędrownych poetów, grajków i śpiewaków, często z nutą bardzo osobistą. Trudno wyjaśnić jego powstanie w skryptorium klasztornym, dlatego niektórzy historycy przypuszczają, że rękopis został wykonany gdzie indziej i dla kogoś, kto wcale nie był zakonnikiem. W jaki sposób trafił później do Benediktbeuern, tego nie wiadomo.
Średniowieczne neumy, czyli kropki i kreski zapisujące przebieg melodii, to informacje zbyt skrótowe, by na ich podstawie można było odtworzyć sposób wykonywania utworów muzycznych. Nie zawsze określają nawet wysokość dźwięku i czas jego trwania, nie dają też żadnego pojęcia o instrumentacji. Dlatego badania nad zapisami w Carmina burana pozostawiono specjalistom-muzykologom, a teksty traktowano przede wszystkim jako cenny zabytek średniowiecznej poezji.
Zmiana nastąpiła dopiero wtedy, gdy wierszami zainteresował się  kompozytor Carl Orff, który wybrał 24 teksty, połączył je w grupy powiązane wspólnym przesłaniem i skomponował do nich muzykę. W ten sposób powstała powszechnie dzis znana kantata.
Kompozytor dosyć swobodnie poczynał sobie z łacińskimi i niemieckimi tekstami, z niektórych wybierając tylko pojedyncze strofy i łącząc je z innymi według własnego uznania. Trzyczęściowy układ obejmuje 1. Primo vere - przebudzenie wiosny, początki miłości 2. In taberna - pieśni biesiadne 3. Cour d'amour - ponownie pieśni miłosne. Klamrą, która otwiera i zamyka całosć, jest wiersz O, Fortuna, opiewający zmienność fortuny, która bezlitośnie bawi się ludźmi, wynosząc ich na szczyty, a potem strącając w przepaść.
Jest to więc bardzo arbitralny, chociaż oczywiscie  starannie przemyślany wybór (sięgając do tego samego rękopisu można by stworzyć zestaw o zupełnie odmiennej tematyce i innym układzie). Podobnie indywidualna jest muzyka Orffa, który skomponował dzieło na orkiestrę symfoniczną i dwa chóry mieszane, chór chłopięcy oraz kilkoro solistów. Pod tym względem jego koncepcja nie ma nic wspólnego ze średniowieczem, kiedy to nie znano ani orkiestr symfonicznych (ówczesne zespoły składały się zazwyczaj z kilku muzyków i miały charakter kameralny), ani nawet wielu obecnie używanych instrumentów. Takie choćby oboje, klarnety czy waltornie, nie mówiąc już o fortepianach, powstały znacznie później. Ba, nie istniały również skrzypce w obecnej postaci: popularne wówczas instrumenty smyczkowe to rebek i fidel.
Carl Orff nie poszedł więc drogą rekonstrukcji poszczególnych melodii zapisanych w kodeksie z Beuern, ani nie starał się o wierność wobec realiów historycznych, co byłoby niełatwe, lecz możliwe, gdyby ograniczył się do skal i instrumentów rzeczywiście w XIII wieku stosowanych. Trudno zresztą mieć o to pretensje do kompozytora, w końcu jest on twórcą, a nie "archeologiem" muzycznym. Nawiązania do średniowiecza są u niego uchwytne właściwie jedynie dla znawców, którzy zresztą doszukali się przede wszystkim odwołań do muzyki późnego renesansu i baroku, a także, co ciekawe, do Igora Strawińskiego.

Pierwsze wykonanie Carmina burana odbyło się w roku 1937 w operze we Frankfurcie i chociaż  początkowo kantata została przyjęta z mieszanymi uczuciami, to już wkrótce zaczęła cieszyć się niesłabnącym uznaniem słuchaczy.  Statystyki wskazują, że dzieło Orffa w 2. połowie XX wieku należało do najczęściej na świecie wykonywanych współczesnych utworów muzyki tzw. poważnej. Popularność zyskał zwłaszcza początkowy fragment, czyli pieśń O Fortuna, trawestowana na rozmaite sposoby, także przez muzyków z nurtu rocka czy metalu (Ray Manzarek, Ozzy Osbourne), a nawet bezlitośnie wykorzystywana w reklamie.

Ja akurat za Carmina burana nie przepadam. jest w tej muzyce coś pompatycznego, jakiś zdecydowany przerost formy i nadmierny rozmach instrumentacji.
Popularność kantaty Orffa zwróciła jednak uwagę na fakt, że średniowiecze to nie tylko chorał gregoriański i pobożne pieśni wielkopostne, lecz również bogate źródło utworów świeckich, które mogą ponownie wejść do obiegu kultury. I weszły, gdyż po teksty i zapisy nutowe z Carmina burana zaczęli sięgać zarówno muzycy nurtu rekonstrukcyjnego, dbający o możliwie największą wierność wobec epoki, jak i ci, którzy mieszczą się w nurcie neo-średniowiecznym i materiał wyjściowy traktują jedynie jako źródło inspiracji, haftując na historycznej kanwie różne własne wzory.
Są to kompozycje kameralne, znacznie bliższe duchowi czasów, kiedy powstawał rękopis. Tutaj niemiecki zespół Estampie i Floret silva - skarga porzuconej dziewczyny, która wiosną, gdy natura rozkwita, wspomina ukochanego. Ten tekst znalazł się wcześniej w kantacie Orffa; jeśli ktoś chce, może porównać sobie te dwa pomysły muzyczne. Śpiewa Syrah, czyli Sigrid Hausen.
 

A tutaj  O Fortuna również w wydaniu bardzo kameralnym. Znowu zespół Estampie. Solistą jest Aleksander Veljanov, Macedończyk, który współpracował z Estampie przy nagraniu dwóch płyt. O Fortuna pochodzi z płyty Ondas opublikowanej w roku 2000.



O Fortuna                                  O Fortuno
velut Luna                                   niby Księżyc
statu variabilis,                            nieustannie zmienna,
semper crescis                            ciągle rośniesz
aut decrescis;                              lub zanikasz
vita detestabilis                            ciemna lub promienna.
nunc obdurat                               Życie podłe
et tunc curat                                wciąż kapryśnie
ludo mentis aciem,                      chłodzi nas lub grzeje,
egestatem,                                  niedostatek
potestatem                                  lub bogactwo
dissolvit ut glaciem.                     jak lód w nim topnieje.

To pierwsza strofa. Łaciński oryginał według zapisu w kodeksie z Beuern, autorem swobodnego, polskiego tłumaczenia jest Marian Piechal.






















8 komentarzy:

  1. Rubio - cieszę się, że mogę dzięki Tobie, poszerzyć swoje wiadomości, pozdrawiam Irena

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piękne dzięki, również się cieszę. To dla mnie zachęta do pisania :) Pozdrowienia!

      Rubia

      Usuń
  2. Świetny temat :) Chętnie będe czytać Twój blog!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa i zapraszam do czytania :)
      R.

      Usuń
  3. Dobry i ciekawy artykuł :)
    Trafiłam na niego w trakcie poszukiwań polskiego tłumaczenia jednego cytatu z Carmina Burana (ze średniowiecznej wersji, nie przerobionej ani nie "podrasowanej"). Czy istnieją oficjalne polskie tłumaczenia tego zbioru utworów? Ktoś wie, może? Albo przynajmniej popularne?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marian Piechal przetłumaczył niegdyś wszystkie teksty, które wybrał Orff do swojej kantaty. Nie pamiętam dokładnie, kiedy ten zbiorek został opublikowany, a sprawdzić nie mogę, gdyż jestem na urlopie. W każdym razie, ma tytuł Carmina burana, podany jest tekst oryginalny i obok polskie, rymowane tłumaczenie, czasem dość swobodne. Pełnego tłumaczenia całego rękopisu nie ma.

      Usuń
  4. Witam, poszukuję literatury dotyczącej Carminy, znasz może coś godnego polecenia?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale czy Tobie chodzi o rękopis, czy o kantatę Orffa? Manuskrypt ma swoją dobrą edycję z roku 1991: Carmina Burana. Die Lieder der Benediktbeurer Handschrift. Zweisprachige Ausgabe, ed. Carl Fischer, Hugo Kuhn, Munchen 1991. Natomiast historia powstania kantaty jest wyczerpująco omówiona przez Franza Willnauera: Carmina Burana von Carl Orff. Entstehung, Wirkung, Text, Mainz 2007.
      A jeśli chodzi o muzykę, to warto byłoby uwzględnić dwie płyty zespołu Corvus Corax, czyli Cantus buranus i Cantus buranus II. Oni wprawdzie wybrali inne teksty, niż Orff (zaledwie dwa czy trzy się pokrywają) i twierdzą, że wcale nie zamierzali z Orffem konkurować, ale analogie narzucąją się same :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...