wtorek, 23 lipca 2013

Mieszczuch na wsi

Urodziłam się, wychowałam, skończyłam studia i pracuję w mieście. Mieszkam na wsi, ale co to za wieś - gmina podstołeczna, gdzie zamiast paru hektarów gruntu i gospodarstwa eko mamy  domek na gęsto zabudowanym osiedlu. Tyle, że ładnie położonym, wśród starych drzew, tuż przy łące i nad rzeczką. Ten mieszany, miejsko-wiejski tryb życia został nam poniekąd narzucony przez okoliczności, gdyż mąż pracuje w instytucie poza miastem. Uznaliśmy, że dobrze będzie zamieszkać gdzieś niedaleko. Większość sąsiadów też się tutaj przeniosła z miasta, część z nich to koledzy męża z pracy, nie jesteśmy więc pod tym względem szczególnie oryginalni. Zresztą, na obrzeżach wielkich miast można teraz spotkać niejedno podobne osiedle.
Mieszkamy tak już kilkanaście lat, czyli wystarczająco długo, żeby można było zrobić bilans rozmaitych zalet i niedogodności.

poniedziałek, 15 lipca 2013

Średniowieczni waganci w Bolkowie


Środek miesiąca, więc to nie pora na post muzyczny, lecz piszę, gdyż jest okazja. Na zamku w Bolkowie zakończył się właśnie jubileuszowy, XX Castle party, określany jako dark independent festival. W ciągu dwóch dziesięcioleci z niszowej imprezki rozwinął się w kilkudniowe spotkanie zespołów i miłośników muzyki nurtów rozmaitych, lecz przede wszystkim gothic, cokolwiek ten termin oznacza. W tym roku organizatorzy zaprosili dwa zespoły, które szczególnie lubię, chociaż grają muzykę zupełnie różną: Lacrimosę oraz Corvus Corax.

piątek, 5 lipca 2013

Po co wyjeżdżać

Wakacje, urlopy i w ogóle czas wolny kojarzą się z wyjazdami. Im bardziej efektownymi, tym lepiej. Teraz nawet bardzo odległe zakątki świata są niemalże w zasięgu ręki, więc po sezonie urlopowym rozpoczyna się licytacja: gdzie kto był, co przeżył i o ile jego zdjęcia i wspomnienia są ciekawsze od tych, które przywieźli ze sobą sąsiedzi i koledzy z pracy.
Mało jest osób, które powiedzą, że najchętniej spędziłyby wakacje gdzieś blisko, w miejscu niespecjalnie atrakcyjnym, nie zajmując się niczym szczególnym. A może nawet w ogóle nie ruszałyby się z domu. Bo to takie... mało światowe. I mało ambitne. Nieefektowne, po prostu.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...