czwartek, 31 października 2013

W listopadowej aurze

Jesień. Początek listopada. Celtycki Samhain i słowiańskie Dziady, święto przodków. No i Dzień Zaduszny. W jesiennej mgle, w migotaniu ogni otwiera się granica pomiędzy dwoma światami.
Zmarli - także ci, o których pamiętamy na co dzień, bez żadnej szczególnej okazji, są teraz bardziej wśród nas.
Dzisiaj coś prostego i krótkiego. I równocześnie nieprawdopodobnie złożonego. Panowie artyści mają czasem zadziwiające pomysły.

sobota, 26 października 2013

O second handach

Second handy wzbudzają emocje. Od zachwytu: tyle wspaniałości można tam kupić za grosze, aż po wyniosłą pogardę: miałabym chodzić w cudzych używanych szmatach? Nigdy w życiu! Zwolenniczki pilnują dni każdej nowej dostawy, przeciwniczki zarzekają się, że nie przestąpią progu lumpeksu.
A ja?
A ja, to różnie.

poniedziałek, 21 października 2013

Właściwie dobre, ale...

Zmiana pór roku, zmiana ciuchów, butów, torebki, a przy okazji też przegląd szafek z zawartością rozmaitą. Znowu parę (no, będę szczera, paręnaście) całkiem porządnych, mało noszonych rzeczy powędrowało do pojemnika na odzież. Czyżby likwidowanie skutków jakichś kompulsywnych zakupów?
Ależ skąd. Ja w ogóle kupuję dość rozważnie. Problem w tym, że czasem moje oczekiwania trochę rozmijają się z ofertą w sklepach. Gdyby się rozmijały całkowicie, problemu by nie było, bo nie kupowałabym.
A tak, kupuję coś, co wprawdzie zaspokaja moje potrzeby, lecz niezupełnie. W ten sposób, zanim trafiłam na kurtkę od deszczu, z której jestem całkowicie zadowolona, byłam właścicielką trzech innych kurtek, też wprawdzie nieprzemakalnych i z kapturem, lecz żadna z nich tak do końca mi nie odpowiadała. Trwałe były,właściwie nie miałam powodu, żeby je wyrzucać, więc przez parę lat towarzyszyło mi poczucie, że niby mam co na grzbiet włożyć, ale... Ale tak naprawdę wolałabym coś innego.

środa, 16 października 2013

O swobodzie i innych sprawach

Wyjechaliśmy na parę dni. Niedaleko, tylko do Berlina i w sprawach dosyć błahych. Akurat tak się składa, że chociaż i ja, i mąż nieraz już tam byliśmy, to jednak nigdy razem. Zebrało się więc nam na różne opowiastki; oboje całkiem dobrze pamiętamy czasy, kiedy każdy wyjazd za granicę był przeżyciem nie byle jakim. NRD jawiła się wprawdzie jako kraj dość szary i prowincjonalny, Berlin wschodni miał jednak pewien rozmach. Tuż obok, bo za murem - praktycznie nieprzekraczalnym - mieściła się natomiast enklawa innego świata. Nie wiadomo, czy naprawdę lepszego, lecz na pewno bardziej kolorowego, zamożniejszego, pociągającego swą odmiennością. Podzielone miasto działało na wyobraźnię, stanowiąc również namacalny wręcz dowód, że historia nie jest czymś, co przemija bez śladu.
Po raz pierwszy Berlin zachodni zobaczyłam kilka lat po zjednoczeniu Niemiec.

niedziela, 6 października 2013

Złudzenia perfekcjonizmu

Nie mam telewizora, więc nie mogłam podziwiać wyczynów blondynki w białych, bawełnianych rękawiczkach. Ale wizyta w księgarni empiku i lektura blogów też są ciekawe. Bo w księgarniach nastąpił wysyp poradników o tym, jak być doskonałą. Nie wystarczy już taka ogólnie perfekcyjna pani domu. Ona musi umieć wydawać idealne przyjęcia, perfekcyjnie organizować święta, wspaniale wychować dzieci, a żeby dostosować się do ideału, ma książki na każdą okoliczność. Sama też powinna  wyglądać idealnie, więc należy jej podpowiedzieć, w jaki sposób może to osiągnąć. I znowu parę tytułów. Nie mówiąc już o perfekcyjnym urządzaniu domu, bo tutaj poradniki rozmnożyły się do rozmiarów całej biblioteczki...
Zdaje się, że z dążenia do doskonałości niewątpliwą korzyść będą mieli autorzy i wydawcy.
Te perfekcjonistyczne tendencje przenoszą się na blogosferę, zwłaszcza jeśli autorki zajmują się wyglądem własnym oraz dniem codziennym. Nie można pozwolić sobie na najmniejsze zaniedbanie, bo... No właśnie, bo co? Co strasznego się wówczas zdarzy?

Najbardziej spodobał mi się tytuł książki pewnej stylistki: Bądź boska! Pomyślałam: ach, jak cudownie! Jeśli zastosuję się do wskazówek autorki, to dorównam równocześnie Marylin Monroe i Marii Callas?
Przepraszam, ale to jest sianie złudzeń.
A gdzie, zapytam, warunki wyjściowe? 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...