niedziela, 27 kwietnia 2014

Z czego by tu zrezygnować

Powiedziałam mężowi, że od maja rezygnujemy z zakupów. To znaczy, kupujemy jedynie to, co jest nam naprawdę niezbędne. Precz z zachciankami. Dotyczy to zarówno żywności - zapominamy o delikatesach - jak i wszystkich innych rzeczy. I tak aż do końca roku.
Mąż zgodził się ochoczo. Już dawno tak trzeba było zrobić!
Trochę mu zrzedła mina, kiedy z rozmowy wynikło, że do pracy powinien dojeżdżać zakładowym autobusem, a nie samochodem. Teoretycznie, ma wytłumaczenie: zwykle zaczyna pracę później, niż koledzy, często też później ją kończy. A do instytutu, gdzie pracuje, komunikacją publiczną dojechać się nie da.
Ale jednak te dojazdy należy rozważyć.

poniedziałek, 21 kwietnia 2014

Cisza


Można się zastanawiać, czy lepiej mieszkać na wsi, czy w mieście - przypomina to trochę rozważania o wyższości świąt Bożego Narodzenia nad świętami Wielkiejnocy i na odwrót - ale w ciepłe, wiosenne wieczory wieś ma jedną, niezaprzeczalną przewagę nad miastem: ciszę. Wprawdzie nie absolutną, gdyż żeby zasmakować takiej najprawdziwszej ciszy, trzeba by wynieść się daleko na odludzie, lecz nawet ta pospolita, dostępna na co dzień, jest znacznie głębsza, niż w mieście. A przy tym - zróżnicowana.

poniedziałek, 14 kwietnia 2014

Trwałości chcę...

Ja wiem, że wszystko płynie, nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki, a nieustanna zmienność jest fundamentem naszego istnienia. Wiem i nie cierpię na lęki egzystencjalne. Ale jednak, kiedy myślę o rzeczach, które mnie otaczają, chciałabym, żeby tej zmienności było mniej. Trwałość jest cechą, która w połączeniu z rzeczami kojarzy mi się bardzo pozytywnie.
A tymczasem, nie ma lekko.

niedziela, 6 kwietnia 2014

Kupuj, bo polskie?

Wzruszył mnie pan poseł Gowin, który właśnie przez miesiąc postanowił kupować wyłącznie polskie produkty. Wzruszył, gdyż od słów przeszedł do czynów. Zamiast kupować bezrefleksyjnie, kierując się chociażby ładnym obrazkiem na opakowaniu albo atrakcyjną nazwą, postanowił sprawdzić, kto właściwie wytwarza te dobra, które on potem włoży do koszyka. Czyli zamierza robić to samo, co całe rzesze gospodyń, codziennie wybierających na półkach - wśród obfitości wszelkich towarów - takie produkty, które uważają za lepsze, bardziej wartościowe od innych. Bo przecież nikt celowo nie wybiera tych gorszych.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...